Gliwickie spotkanie pazylowiczów: Różnice pomiędzy wersjami

From Pazylopedia
Jump to: navigation, search
Linia 4: Linia 4:
 
<br><br>
 
<br><br>
 
Spotkanie tradycyjnie rozpoczęło się poszukiwaniem knajpki przez boggiego. Dzięki posiadanej [http://img24.imageshack.us/img24/3633/gliwicecentrum2.jpg mapce], prosto z dworca wyruszył zaznaczoną trasą i dotarł do miejsca, którego na mapie nie było. Wrócił więc na dworzec, aby podjąć kolejną próbę. Tym razem skuteczną. Zawitał w gościnnych progach restauracji Varvara. Niedługo dołączyły do niego: brykar, kristal i meritamon. Chwilę później zjawili się pozostali uczestnicy spotkania.
 
Spotkanie tradycyjnie rozpoczęło się poszukiwaniem knajpki przez boggiego. Dzięki posiadanej [http://img24.imageshack.us/img24/3633/gliwicecentrum2.jpg mapce], prosto z dworca wyruszył zaznaczoną trasą i dotarł do miejsca, którego na mapie nie było. Wrócił więc na dworzec, aby podjąć kolejną próbę. Tym razem skuteczną. Zawitał w gościnnych progach restauracji Varvara. Niedługo dołączyły do niego: brykar, kristal i meritamon. Chwilę później zjawili się pozostali uczestnicy spotkania.
Po tradycyjnej wymianie powitalnych tipów w knajpce zapanowały egipskie ciemności. Z mroku wyłoniła się świeczka (na torcie), a zebrani odśpiewali znaną wszystkim piosenkę jubileuszową. Ta niespodzianka do łez wzruszyła starszą o kolejny rok Gorkę.  
+
Po tradycyjnej wymianie powitalnych [[tip|tipów]] w knajpce zapanowały egipskie ciemności. Z mroku wyłoniła się świeczka (na torcie), a zebrani odśpiewali znaną wszystkim piosenkę jubileuszową. Ta niespodzianka do łez wzruszyła starszą o kolejny rok Gorkę.  
 
<br><br>  
 
<br><br>  
 
[[Grafika:GPS1.jpg]]
 
[[Grafika:GPS1.jpg]]
Linia 14: Linia 14:
 
[[Grafika:GPS2.jpg]]
 
[[Grafika:GPS2.jpg]]
 
<br><br>
 
<br><br>
Z powodu nieprzyjaznej pogody pominięto, zaplanowane na godzinę 15-tą, zwiedzanie Gliwic. Jednak punkt 17-ta wszyscy stawili się pod najnowszym obiektem w mieście – latarnią w kształcie lampki nocnej. Bacznie obserwowali proceder zakopywania kapsuły czasu. Na zakończenie, dzięki znajomościom kayry i uporowi sprosa wykonano pamiątkową fotografię z Prezydentem Gliwic.  
+
Z powodu nieprzyjaznej pogody pominięto, zaplanowane na godzinę 15-tą, zwiedzanie Gliwic. Jednak punkt 17-ta wszyscy stawili się pod najnowszym obiektem w mieście – latarnią w kształcie lampki nocnej. Bacznie obserwowali proceder zakopywania kapsuły czasu. Na zakończenie, dzięki znajomościom kayry i uporowi sprosa, wykonano pamiątkową fotografię z Prezydentem Gliwic.  
 
<br><br>  
 
<br><br>  
 
[[Grafika:GPS3.jpg]]
 
[[Grafika:GPS3.jpg]]
 
<br><br>
 
<br><br>
 
Następnie uczestnicy wybrali się na wieczorny spacer szlakiem tryptyku gliwickiego (zagadki: [http://www.pazyl.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=1281 982], [http://www.pazyl.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=1282 983], [http://www.pazyl.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=1283 984]). Autorki subtelnie wskazywały palcem kolejne obiekty, znane pazylowiczom z opowiadań wujka google. A że Gliwice nocą zwiedzać można jedynie spiralnie, więc nawet zahaczając o znajdującą się na rynku knajpę Igloo, uczestnicy wrócili do pierwotnego miejsca spotkania.
 
Następnie uczestnicy wybrali się na wieczorny spacer szlakiem tryptyku gliwickiego (zagadki: [http://www.pazyl.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=1281 982], [http://www.pazyl.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=1282 983], [http://www.pazyl.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=1283 984]). Autorki subtelnie wskazywały palcem kolejne obiekty, znane pazylowiczom z opowiadań wujka google. A że Gliwice nocą zwiedzać można jedynie spiralnie, więc nawet zahaczając o znajdującą się na rynku knajpę Igloo, uczestnicy wrócili do pierwotnego miejsca spotkania.
 +
<br><br>
 
W Varvarze zasiedliśmy przy pazylowym stole, przypadkowo w tych samych miejscach, które zajmowaliśmy poprzednio.  
 
W Varvarze zasiedliśmy przy pazylowym stole, przypadkowo w tych samych miejscach, które zajmowaliśmy poprzednio.  
 
<br><br>  
 
<br><br>  
Linia 27: Linia 28:
 
[[Grafika:GPS5.jpg]]
 
[[Grafika:GPS5.jpg]]
 
<br><br>
 
<br><br>
Spros, viburnum i kowaliska oddalili się do swoich rodzinnych stron. Smutek pożegnania złagodziło ustalenie na styczeń / luty terminu kolejnego [[OSP]] w [[Kraków|Krakowie]] oraz przybycie nocno spóźnionego +1. Boggie został odtransportowany do Gliwickiego hotelu garnizonowego, w celu nabrania sił przed kolejnym dniem.
+
Spros, viburnum i kowaliska oddalili się do swoich rodzinnych stron. Smutek pożegnania złagodziło ustalenie na styczeń / luty terminu kolejnego [[OSP]] w [[Kraków|Krakowie]] oraz przybycie mocno spóźnionego +1. O północy zgromadzeni udali się na miejsce spoczynku. Boggie został odtransportowany do gliwickiego hotelu garnizonowego.  
 
+
<br><br>
W niedzielę kayra i kristal pokazały boggiemu piękno Gliwic. Jednym z najbardziej interesujących punktów wycieczki okazała się wizytacja radiostacji. Aby tradycji stało się zadość, na obiad uczestnicy udali się do Vavary. Gdzie gliwickie OSP (czyli [[GPS]]) zostało oficjalnie zamknięte.
+
W niedzielę, po pysznym śniadanku u kristal, kayra i kristal pokazały boggiemu piękno Gliwic. Jednym z najbardziej interesujących punktów wycieczki okazała się wizytacja radiostacji.  
 +
<br><br>
 +
Aby tradycji stało się zadość, na obiad uczestnicy udali się do Vavary. Tam gliwickie OSP (czyli [[GPS]]) zostało oficjalnie zamknięte.
 
<br><br>
 
<br><br>
 
''Relacje by [[Boggie1955|boggie1955]] (z "drobnymi" korektami [[Gorka|Gorki]])''
 
''Relacje by [[Boggie1955|boggie1955]] (z "drobnymi" korektami [[Gorka|Gorki]])''

Wersja z dnia 03:36, 12 lis 2009

Miejsce: Gliwice
Czas akcji: 7 - 8 listopada 2009
Uczestnicy: brykar, Gorka + 1, kayra_KSL (zwana dalej kayra), kowaliska, kristal50 (zwana dalej kristal), meritamon, spros, viburnum i boggie1955 (zwany dalej boggie).

Spotkanie tradycyjnie rozpoczęło się poszukiwaniem knajpki przez boggiego. Dzięki posiadanej mapce, prosto z dworca wyruszył zaznaczoną trasą i dotarł do miejsca, którego na mapie nie było. Wrócił więc na dworzec, aby podjąć kolejną próbę. Tym razem skuteczną. Zawitał w gościnnych progach restauracji Varvara. Niedługo dołączyły do niego: brykar, kristal i meritamon. Chwilę później zjawili się pozostali uczestnicy spotkania. Po tradycyjnej wymianie powitalnych tipów w knajpce zapanowały egipskie ciemności. Z mroku wyłoniła się świeczka (na torcie), a zebrani odśpiewali znaną wszystkim piosenkę jubileuszową. Ta niespodzianka do łez wzruszyła starszą o kolejny rok Gorkę.

GPS1.jpg

W miłej atmosferze czas szybko płynął. Zebrani posilali się pyszną strawą i dobrymi tipami.
Zwycięzca gliwickiego konkursu otrzymał swoją nagrodę.

GPS2.jpg

Z powodu nieprzyjaznej pogody pominięto, zaplanowane na godzinę 15-tą, zwiedzanie Gliwic. Jednak punkt 17-ta wszyscy stawili się pod najnowszym obiektem w mieście – latarnią w kształcie lampki nocnej. Bacznie obserwowali proceder zakopywania kapsuły czasu. Na zakończenie, dzięki znajomościom kayry i uporowi sprosa, wykonano pamiątkową fotografię z Prezydentem Gliwic.

GPS3.jpg

Następnie uczestnicy wybrali się na wieczorny spacer szlakiem tryptyku gliwickiego (zagadki: 982, 983, 984). Autorki subtelnie wskazywały palcem kolejne obiekty, znane pazylowiczom z opowiadań wujka google. A że Gliwice nocą zwiedzać można jedynie spiralnie, więc nawet zahaczając o znajdującą się na rynku knajpę Igloo, uczestnicy wrócili do pierwotnego miejsca spotkania.

W Varvarze zasiedliśmy przy pazylowym stole, przypadkowo w tych samych miejscach, które zajmowaliśmy poprzednio.

GPS4.jpg

Na zakończenie pierwszego dnia spotkania uczestnicy wpisali się księgi pamiątkowej.

GPS5.jpg

Spros, viburnum i kowaliska oddalili się do swoich rodzinnych stron. Smutek pożegnania złagodziło ustalenie na styczeń / luty terminu kolejnego OSP w Krakowie oraz przybycie mocno spóźnionego +1. O północy zgromadzeni udali się na miejsce spoczynku. Boggie został odtransportowany do gliwickiego hotelu garnizonowego.

W niedzielę, po pysznym śniadanku u kristal, kayra i kristal pokazały boggiemu piękno Gliwic. Jednym z najbardziej interesujących punktów wycieczki okazała się wizytacja radiostacji.

Aby tradycji stało się zadość, na obiad uczestnicy udali się do Vavary. Tam gliwickie OSP (czyli GPS) zostało oficjalnie zamknięte.

Relacje by boggie1955 (z "drobnymi" korektami Gorki)