Pazylowy Turniej Zagadkowy 2021

From Pazylopedia
Wersja z dnia 13:49, 14 lip 2021 autorstwa Jeziu5 (dyskusja | wkład) (Zagadka 2154 - nitka58)

(różn) ←Older revision | view current revision (różn) | Newer revision→ (różn)
Jump to: navigation, search

Pazylowy Turniej Zagadkowy 2021 był trzecią odsłoną uwielbianego przez Pazylowiczów cyklicznego eventu. W odróżnieniu od poprzednich edycji, tym razem gracze zmierzyli się jednocześnie z zagadkami oraz rebusami.

Geneza i przygotowania

Pierwsze pomysły zorganizowania kolejnego turnieju pojawiły się już w styczniu 2021. Jednakże, z niewiadomych powodów, odzew autorów zagadek był dość umiarkowany co sprawiło, że pomysł zapadł w krótki sen zimowy. Turniejowemu nastrojowi nie sprzyjały też powtarzające się ataki botów (śledztwo detektywa Pazylińskiego wskazuje na ich powiązanie z rosyjską mafią – śledztwo trwa). Na szczęście kowaliska nie poddała się zimowej senności i z początkiem marca dokonała reaktywacji pomysłu. Aż dwunastka autorów postanowiła dorzucić swoje zagadki do puli konkursowej co oznaczało, że na graczy czekało 17 łamigłówek do rozwiązania.

22 marca oczy wszystkich zwróciły się w kierunku zbiórki mającej na celu zebranie kwoty na nagrody dla zwycięzców turnieju. Pazylowicze jak zawsze pokazali, że nie ma dla nich zbyt trudnych celów. Zaplanowana kwota została osiągnięta w mniej niż 24 godziny, głównie dzięki jednemu Pazylowiczowi/Pazylowiczce (pragnących pozostać anonimowymi), którzy jednorazowo wpłacili całą wymaganą sumę.

W międzyczasie oddajemy głos redaktorowi Jeziemu, który nadaje na żywo z Pazyla, gdzie trwają właśnie ostatnie przygotowania do turnieju:

Szanowni Państwo! Szkoda, że nie mogą być tu Państwo ze mną by samemu poczuć tę wspaniałą atmosferę! Ile rzeczy dzieje się dookoła… Zza zamkniętych drzwi dochodzą odgłosy młotów, siekier i palników acetylowych – to autorzy zagadek wprowadzają ostatnie poprawki do treści podpowiedzi. Po drugiej stronie placu grono moderatorów debatuje jeszcze nad ostatnimi poprawkami w regulaminie i próbuje spiąć grafik publikacji zagadek. Radzę nie zbliżać się do nich w tym momencie… Co chwila widać tu także Pazylowiczów naoliwiających swoje klawiatury i myszki oraz ćwiczących palce by szybciej wpisywać potencjalne odpowiedzi. Plotki głoszą, że na miejscu pojawili się także handlarze oferujący w sprzedaży małpeczki z kowaliskusem, zapasy Pazyquitinu oraz kserokopie notesika Gorki. Radzę się pospieszyć za zakupami bo im bliżej Turnieju tym ceny będą wyższe! A ja wrócę do Państwa z najświeższymi wieściami już 7 kwietnia!


Rebus 134 - Pawello66

Po wielu tygodniach oczekiwań nastał wreszcie TEN DZIEŃ! Przed godziną 18:00 na Pazylu zrobiło się tłoczno, gdy użytkownicy z każdego koloru wypatrywali pojawienia się pierwszego zadania turniejowego! Pawello66 jak zwykle nie zawiódł i zmagania rozpoczęliśmy od bardzo przyjemnej łamigłówki z poetycką końcówką.

Można tylko dodać, że Pawello jako bywalec i namiętny rozwalacz rebusów na szarada.net zamieścił rebus spełniający wszystkie restrykcyjne zasady wspomnianego wyżej portalu, nieco olewając wolnoamerykański styl Pazyla. No cóż, przyzwyczajenie ....
- przyp. docent_s

Jacky pokazał, że utrzymał formę z ostatniego Turnieju Rebusowego i potrzebował jedynie około 200 sekund by wpaść na prawidłowe rozwiązanie. Zaraz za nim linię mety przekroczyła Kasia1, która odkryła hasło po 5 minutach. Podium zamknęła zolie z czasem niczym polski film obyczajowy z roku 2010 w reżyserii Macieja Odolińskiego (7 minut). A już w najbliższą sobotę premiera zagadki od Jacky. Nie możemy się już doczekać!

Zagadka 2152 - Jacky

Pierwszą zagadkę turniejową poprzedziło pewne zamieszanie w poczekalni. Ludzie na ShoutBoxie stawali sobie na stopach, zasłaniali się legitymacjami emeryta czy zagrywali kartę osoby ciężarnej. Wszystko to oczywiście po to by uzyskać lepszą startową pozycję w nadchodzącej łamigłówce. Doświadczenie przebywania w ciasnym pomieszczeniu okazało się być przydatne - Jacky postanowił uwięzić nas w typowym Escapie Roomie. Na szczęście zostawił nam zarówno coś do czytania, jak i coś do posłuchania. O wyniku wyścigu musiała zadecydować fotokomórka, gdyż w tej samej minucie z pomieszczenia wydostali się zarówno Pawello66 jak i Jeziu5 (czyżby posiadanie liczby w nicku było pomocne?). Autor pierwszego turniejowego rebusu okazał się jednak szybszy, a redaktor Jeź musiał zadowolić się drugim miejscem. Do uciekinierów wkrótce dołączyła także Joan, która potrzebowała zaledwie 7 minut więcej na wydostanie się z pokoju.

Rebus 135 - ciekawa

Trzecie zadanie turniejowe znalazło się w pewnej chwili pod znakiem zapytania, gdy połączenie internetowe autorki postanowiło odmówić współpracy. W międzyczasie Pazylowicze na SB dzieli się swoimi sposobami na zagadywania innych graczy. Problemy techniczne udało się jednak szczęśliwie okiełznać i punkt 18:00 na Pazylu pojawił się najnowszy rebus.

Ciekawa postanowiła udowodnić, że ilość i jakość potrafią iść w parze, ustawiając wysoko poprzeczkę zarówno dla jakości przyszłych zadań konkursowych, jak i dla długości potencjalnego rozwiązania. Hasło długości 20 słów i z pewną dozą interpunkcji wydawało się być wyzwaniem wymagającym sporo czasu na zastanowienie się. Pawello66 pokazał jednak, że niestraszne mu jest nawet najdłuższe zadanie. Potrzebował jedynie 9 minut by drugi raz z rzędu zameldować się pierwszym na mecie zagadki. Kolejno do rozwiązania dochodzili GZorbA oraz Jacky, który dosłownie o włos wyprzedził joshman6. Gracze mają teraz chwilę na odpoczynek, bo już w sobotę kolejna zagadka. Tym razem czeka nas kontynuacja przygód detektywa Pazylińskiego autorstwa Jeziu5.

Zagadka 2153 - Jeziu5

Czwarte zadanie konkursowe przyniosło dalszą część historii zmagań Detektywa Pazylińskiego z Arsene Pazylinem. Jeziu5 (w realu hotelarz z zawodu i zamiłowania) zaprosił graczy w podróż w przeszłość do luksusowego Hotelu Pazilton. Pazylowicze musieli wykazać się dużą uwagą i spostrzegawczością by w krętych hotelowych korytarzach dotrzeć do wszystkich świadków i dowodów. Architektura wnętrz przypadła do gustu zwiedzającym, o czym wspomnieli na SB

ciekawa: Toż to tak realistyczne jakbym była naprawdę w środku hotelu,

Wyniki zmagań przyniosły dotychczas największą niespodziankę turnieju. Nie jedno, nie dwa a wszystkie trzy miejsca na podium zostały zajęte przez zielonych graczy! Marisya potrzebowała jedynie 4 godzin na pokrzyżowanie szyków Pazylina. Chwilę później dołączył do niej Rafaelinho, a trzecie miejsce zostało zgarnięte przez Whomanistę. Jest to najlepszy dowód na to, że świeże spojrzenie nowych graczy może być potężnym atutem w nadchodzących zmaganiach turniejowych. Zobaczymy jak poradzą sobie z nadchodzącym rebusem kewlara!

Rebus 136 - kewlar

Dzień premiery rebusu 136 był pełen napięcia i wyczekiwania. Kłopoty organizacyjne sprawiały, że nie było pewnym czyjego autorstwa rebus pojawi się na stronie. Jednocześnie kewlar umiejętnie nęcił Pazylowiczów niewielkimi informacjami na temat nadchodzącego zadania. Rebus miał być "inny", "kewlarowy" oraz Jezio-, Pawello- i maranto- odporny. Tajemnicze zniknięcie autora "za pięć dwunasta" jeszcze bardziej podgrzewało atmosferę wyczekiwania na SB.

Koniec końców zadanie pojawiło się na stronie o zaplanowanej godzinie. Rebus okazał się być ostatecznie mało marantoodporny, gdyż maranta potrzebowała niecałego kwadransa na jego rozwiązanie. wiosnaostatnia zameldowała się na linii końcowej niecałą minutę później, a stawkę zamknął niezawodny Jacky. Ich zwycięstwo jest tym bardziej słodkie, gdyż udało im się rozwiązać zadania przed jego autorem. Zainspirowało to XXwieczną, Pocia i Kasia1 do ukucia nowego sformułowania - rebusu idealnego.

XXwieczna: Ty, moim zdaniem, rozegrałeś partię po mistrzowsku rozwiązując swój rebus po niecałych 3 godzinach od dodania. Zasługuje jak najbardziej na honorowe miejsce pod nowym hasłem na pazylopedii obok zagadki doskonałej :)

Zagadka 2154 - nitka58

"Po nitce do kłębka?" - tak maranta rozpoczęła na SB dyskusję o nowej zagadce. nitka58 obiecywała łatwiejszą łamigłówkę niż zeszłotygodniowa, a maranta korzystając ze szklanej kuli z zagadki 524 próbowała wytypować zwycięzców wieczora. W rozmowie pojawiły się także podejrzenia co do potencjalnych (zardzewiałych) nagród za Turniej

kewlar: Dlaczego wszystkim proponuje sie gratki? Jakiś szrocik, tak?

nitka58: tak

kowaliska: Ty i tak nie dostaniesz ;)

Joan: Kewlarze, bo sytuacja na rynku pracy niepewna, nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie zacząć zbierać złom...


Sama zagadka okazała się być bardzo ciekawą i oryginalną podróżą słownikowo-filmową. Po zeszłotygodniowej nieobecności Jacky błyskawicznie nadrobił zaległości i bez problemu zgarnął pierwsze miejsce po zaledwie 20 minutach. Reszta potrzebowała ciut więcej czasu - na drugim miejscu uplasowała się kowaliska, a na trzecim Pawello66. Zaraz za nimi znaleźli się GZorbA i XXwieczna. Paranormalne zdolności Jacky'ego były na bieżąco omawiane na SB:

GZorbA: Nawet fajny jest Turniej, szkoda tylko, że Jacky gra w innej lidze :)

kowaliska: Oj tam, może ktoś go zagnie w końcu. Się mu internety wyłączy albo cóś...

Zagadka 2155 - Joan

Jaki może być humor, w czym go przechowywać i jak dobry jest "humor w płynie"? Pod znakiem takich pytań upłynęły chwile oczekiwania na nową zagadkę Joan. No bo w końcu autorka przestrzegła Pazylowiczów, że do jej zagadki trzeba będzie podejść właśnie z pewną dozą humoru. W międzyczasie pojawiło się także kilka gróźb karalnych wobec Jacky'ego, a Joan postanowiła wziąć rozwiązywaczy z zaskoczenia, pojawiając się dopiero za pięć dwunasta. Znaczy się za pięć osiemnasta.

W najnowszej zagadce mieliśmy przyjemność poznać pana Mariana (o dość wątpliwej etyce zawodowej) oraz zmierzyć się z muzycznymi wierszykami Joan. Autorka pozwoliła nam także zajrzeć do jej tajemniczych kajecików. Nie wiadomo czy to groźby podziałały negatywnie na Jacky'ego, ale pierwszy z otwartym sejfem zameldował się Pawello66, po niespełna półgodzinie rozwiązywania łamigłówki. Na drugim miejscu uplasował się Pocio, a na trzecim GZorbA. W międzyczasie Jeziu5 sądził, że wiedział i coś na forum powiedział. Ale tak naprawdę okazało się, że źle wiedział, więc źle podpowiedział - choć sam o tym nie wiedział. Na szczęście Joan to widziała i coś właściwszego podpowiedziała. Zostawiając za sobą pana Mariana (który swoją drogą powinien podszkolić się z prawa pracy), w sobotę zmierzymy się z nową zagadką Kasi1.

Zagadka 2156 - Kasia1

Przed najnowszą zagadką na SB było spokojnie... Zbyt spokojnie... Jak ujęła to autorka:

Kasia1: Ale cisza... jak przed burzą :)

W międzyczasie okazało się, że kilku Pazylowiczów przed rozpoczęciem rozkminiania zagadki powstrzymał tzw. Real. Jego majówkowo-grillowa odmiana sprawiła, że min. Jeziu5 gonił za psem, który skradł kiełbaski, zamiast skupić się przyzwoicie na rozwiązywaniu zagadki. Natomiast Jacky musiał odkryć w sobie wewnętrznego Świętego Mikołaja, gdyż przezornie został uwięziony przez Pazylową konkurencję:

Joan: Biorąc pod uwagę listę obecności, śmiem twierdzić, że wiele osób źle ustaliło majówkowe priorytety. Jakieś koronagrillowanie zamiast zagadki? Pff...

maranta: Dzisiaj Kasia zatrzaśnie drzwi Pazyla, a uwolnić zdoła nas tylko adix ;)

marymargaret: Jacky już pewnie za pierwszymi drzwiami, daleko przed resztą, dlatego Go nie widać :D

maranta: Zaraz go zobaczymy, wyłazi kominem :D

marymargaret: Gorzej, że Jezia nie widać. Jak to tak, bez relacji?

marymargaret: Maranta, nie zablokowałaś dobrze komina ;)

Joan: Jeziu też koronagrilluje... Nie pozostawia mi wyboru - będę musiała nasłać na niego pana Mariana.

Zagadka Kasi1 była kolejnym dowodem na to, że największym przeciwnikiem tegorocznego turnieju będą... drzwi. Po zagadkach Jacky'ego, Jezia5 i Joan (nowy triumwirat J?), gdzie na naszej drodze stanęły już różnego rodzaju zamknięte podwoje, Kasia1 zaserwowała nam Escape Room w przestrzeni wirtualnej. Udźwiękowiona atmosfera przypominała tę z Pazylowych Lochów, a wykonanie zachwyciło komentujących na SB. Pazylowicze musieli m. in. skorzystać z ataków "brute force" (nie mylić z Brutal force) by wydostać się na wolność. Pierwszym, który tego dokonał, był simograj, zdobywając złoty medal. Tego samego dnia udało się to jeszcze Pawello66. Na trzecim miejscu uplasowała się maranta, która o dosłownie minutę wyprzedziła Joan. Kasia1 pożegnała nas dobrym życzeniem:

Kasia1: Dziękuję za zabawę. Dobrej nocy wszystkim życzę :) I żebyście jutro obudzili się we własnych łóżkach :D

Rebus 137 - Jeziu5

Nie wiadomo czy sprawiły to opary doborowego absyntu, czy norweskie słowniki telefoniczne, ale przed nowym rebusem Jezia5 SB stało się ciut mniej zrozumiałe:

Jeziu5: Zagrebusadka - Nazwa nowej kategorii łamigłówek na pazylu :D

Joan: Przebieramy nóżkończynakami

kowaliska: Czekamy z zaintryciekagowieniem.

maranta: Jak nam jeziu piersełko hasdyknie, to nam pójty w piędzie

Jacky: Co to za słówpółka?

Punktualnie o 18:00 pojawił się nowy reb… Znaczy się nowa zagad… A może rerebusbus? W każdym razie nowa łamigłówka najmniej kłopotu sprawiła Jacky’emu, który po weekendowej przerwie pokazał, że utrata formy mu nie grozi. Dosłownie sekundy później na mecie pojawił się Pawello66. Kolejne miejsca to powrót zielonej fali – jeden po drugim zagadkę rozwiązali Marisya, Whomanista i Rafaelinho. Czołówko rankingu – strzeżcie się! Dzisiejszą relację zakończymy ostrzeżeniem od kewlara:

kewlar: Już ja wam dam norweski absynt!

Zagadka 2157 - marymargaret

Albo czary MARY albo będzie tak trudne, że czekają nas koszMARY - opinie Pazylowiczów na temat nadchodzącej łamigłówki były dość rozbieżne. Jedyny czego każdy był pewny, to faktu, iż czekają na nas jakieś szyfry. W tym potencjalny kuzyn rebusu idealnego – szyfr doskonały. W pewnym momencie premiera najnowszej zagadki została zagrożona, gdy autorkę zadania obezwładniły dwa puszyste, mięsożerne głasko-łasuchy. Na szczęście marymargaret udało się dzielnie pokonać Emila oraz Lucka i zagadka pojawiła się punktualnie o 18:00.

Tegoroczny turniej nie przestaje obfitować w emocje. Po kilku ucieczkach z zamkniętych pomieszczeń, w nowej łamigłówce czekał na nas emocjonujący pościg po ulicach Warszawy. Wraz z inspektorem Emilem Lucjanowskim wyruszaliśmy na poszukiwania seryjnego mordercy. Stawką była wolność niewinnie pojmanego człowieka! Zagadka obfitowała w ciekawe zadania, a część z zielonych Pazylowiczów miała po raz pierwszy okazję zasmakować w specjałach Pazylowej kuchni. Najszybciej, po niecałych dwóch godzinach, zbiega dopadł komisarz GZorbA. Kilka minut później na miejsce dotarli aspirant Jeziu5 i inspektor Joan. Najbardziej tłoczono zrobiło się w okolicach godziny 20:52, gdy w jednej minucie na metę dobiegło aż trzech Pazylowiczów.

W międzyczasie marymargaret podzieliła się największą pokusą każdego z autorów zagadek turniejowych

marymargaret: Jak się dodaje zagadkę bardzo trudno jest zastosować się do polecenia \"Proszę o rozsądne używanie odświeżania tabeli i nie klikanie co kilka sekund. \" :)

Rebus 138 - nitka58

Pościg za zbrodniarzem z zagadki marymargaret widocznie zmęczył Pazylowiczów, gdyż podczas kilku następnych dni dyskusja na SB zdecydowanie przycichła. Jednak wszystkich ucieszył fakt ponownego pojawienia się boggie1955 na Pazylu! Więcej na ShoutBoxie zaczęło dziać się dopiero na chwilę przed premierą najnowszego rebusu, gdy snuto różne plany rzucania dodatkowych kłód pod nogi obecnych liderów rankingu. Bo w końcu jak w miłości i na turnieju zagadkowym wszystkie chwyty dozwolone!

Nitka58 uraczyła nas kolejnym rebusem najwyższej jakości, który wymagał zarówno spostrzegawczości jak i dobrych umiejętności szukania obrazem. W natłoku zdarzeń jednemu z Pazylowiczów zdarzyło się pomylić pisarza z architektem, a drugiemu roślinę z malarką. Na nic zdały się też plany zamykania graczy w łazienkach – GZorbA ponownie pojawił się jako pierwszy na mecie łamigłówki. Kilka chwil później rebus udało pokonać się marancie, a na trzecim miejscu uplasowała się zolie. Jednak dopiero godzina 18:30 przyniosła wysyp poprawnych rozwiązań.

Jeziu5: Ale tłok na mecie, fotokomórka błyska jak paparazzi :D

Zagadka 2159 - kowaliska

Oczekiwanie na kolejną zagadkę kowaliski przerwała niespodziewana premiera zagadki widmo. Skonsternowani Pazylowicze ostrożnie podchodzili do łamigłówki, niepewni czym jest ta anonimowa nowość. Koniec końców autorem zadania okazał się „kewlar zamieszaniec”, a zagadka miała być rozgrzewką przed głównym punktem wieczoru. Dla niektórych okazała się jednak ciut bardziej wymagająca. Co ciekawe, tym razem autor rozwiązał swoją zagadkę jako pierwszy.

maranta: Zostawiam kewlara, niech się szare komórki zregenerują, bo mózg mi wysechł

Gdy nastała godzina 18:00 i zagadka ukazała się Pazylowiczom, okazało się, że część graczy wciąż jeszcze nie była gotowa na rozwiązywanie:

Jeziu5: A ja na telefonie :(

maranta: Też na smartku się bawię

Joan: Na następne zadanie turniejowe proszę napisać mi usprawiedliwienie :D \"Joan nie może dziś zostać w pracy, gdyż Pazyl\" :D

kowaliska: Dopiero teraz się zgłasza nieprzygotowanie? Nieładnie.

Kowaliska przedstawiła nam kolejną odsłonę przygód profesora Pazylińskiego, który tym razem musiał się zmierzyć z szajką złodziei białych kruków. Przetestowana została nasza znajomość klasyków literatury oraz umiejętność kojarzenia faktów i zamienników. Część z graczy wciąż nie ustawała w próbach czasowej eliminacji czołówki rankingu Turnieju

Jeziu5: Niech ktoś sprawdzi czy Pawello jest dobrze zamknięty na tym balkonie! ;)

kowaliska: Chyba ma zasięg.

Jeziu5: Przeklęte 5G! :evil:

kowaliska: Na razie w czołówce Joan, Jeziu5 i Whomanista.

kowaliska: ...oraz Jacky. Nie tego na tym balkonie zatrzasnęliście co trzeba.

Po nieco ponad półtorej godziny zagadkę praktycznie w tym samym momencie rozwiązali lonias1 i kjjm. O zwycięstwie zadecydowały dosłownie ułamki sekund oraz werdykt Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Na trzecim miejscu znalazła się XXwieczna, a za nią tak zwany Triumwirat J.

Rebus 140 - Pawello66

Tuż przed kolejnym rebusem na SB zrobiło się trochę strasznie, gdy polowanie na czarownice (potencjalnych zwycięzców Turnieju) zmieniło się w polowanie na demony.

Whomanista: Czyli tym razem lepiej nie zamykać Pawella na balkonie czy w łazience?

kowaliska: Nie nie, dzisiaj łazienka się przyda na Jackiego, a balkon na marantę.

maranta: Na marantę wystarczy jakiś japoński demon. Ostatnio Pawello mnie nim załatwił, a gdy już wreszcie go w grafikach wyszperałam, to pod dwoma innymi nazwami :D Pawello, miej litość i nie dawaj demonów rodem z Azji itp. :D

Pawello66: Japońskich demonów dzisiaj nie będzie :)

Whomanista: Będą inne azjatyckie demony mówisz :P?

Pawello66: Latoańskich i kambodżańskich też teraz nie będzie, ale na kolejnym kto wie :D

Parę minut przed osiemnastą kilku śmiałków odważyło się jeszcze skorzystać z łazienki, ale większość graczy nie podjęła się tego ryzyka. No bo w końcu tak łatwo jest się tam zatrzasnąć, a i zasięg marny. Pawello66 tym razem znacznie podniósł rebusową poprzeczkę i dał nam możliwość zmierzenia się wymagającą anagramową łamigłówką, która dzielnie broniła się prawie dwie godziny. Choć rebus miał być prosty to najwięcej kłopotów graczom sprawiły pewne dwie proste, które mimo, że proste to jednak proste nie były. Tak po prostu… Ich właściwe znaczenia jako pierwsza odgadła XXwieczna, a za nią wiosnaostatnia i zolie. Jak zauważyła kowaliska aż siedem pierwszych miejsc zostało zajętych przez płeć piękną – czyżby czekały nas nowe Triumfatki?

Koniec końców ofiarą demonów z rebusa stała się tylko kolacja jednego z Pazylowiczów

Pocio: Chyba mi kipią świderki na gazie. Trudno, nie będzie pomidorowej.

Zagadka 2160 - maranta

Po ostatnim rebusie Pawello66 każdy Pazylowicz potrzebował chwili oddechu. Jak się okazało odpoczynek był jak najbardziej wskazany, gdy przed najnowszą zagadką maranta postanowiła ostrzec graczy:

maranta: Ogłoszenia parafialne w związku z sobotnią zagadką - po pierwsze może warto załatwić sobie urlop na co najmniej tydzień, bo szybko nie wydostaniecie się z wiadomego miejsca, po drugie - wiadome miejsce jest wiadome, kowaliska wejścia nie zasypała, no to teraz się to wiadome miejsce zaroi pazylakami, po trzecie - warto odpoczywać, po piąte - nie zdziwię się jeśli od soboty, zamiast per maranta, będziecie do mnie mówić per koza J...

W oczekiwaniu na premierę część z Pazylowiczów oddała się zwiedzaniu podziemi w poprzednich zagadkach, część gromadziła zapasy przed nową wędrówką, a reszta próbowała wynaleźć sposoby na zdobycie więcej czasu na rozwiązywanie zagadki

Joan: Ja tak tylko nadmienię, że nie doszło gołębiem pocztowym to usprawiedliwienie, na które żeśmy się umawiały.. Proszę szefa mi zdyscyplinować :D

Podczas tegorocznego turnieju ciekawa w rebusie 135 pokazała nam już, że niestraszne jej są nawet najdłuższe hasła. W Sadze Pazylowych Lochów mieliśmy możliwość zwiedzać długie korytarze zaprojektowane przez kowaliskę. Maranta w najnowszej zagadce turniejowej pokazała jednak, że można iść krok dalej tworząc jedną z rekordowych zagadek na Pazylu. Mnogość wyzwań, zadań, rebusów, łamigłówek i gier słownych wprawiała w podziw, biorąc także pod uwagę techniczne wykonanie całej łamigłówki. Podziemia po raz kolejny przeszły przemianę, a nawet pojawiło się tam kilku więcej (nie)żywych osobników. Pierwszy na świeże powietrze wydostał się Pawello66, który spędził w lochach ponad 8 godzin. Przy pierwszych blaskach wschodzącego słońca, po długiej i nieprzespanej nocce jako drugi na mecie pojawił się Jacky. Podium zamknęła Joan, która przez zagadkę o mało co nie skończyła w Łodzi.

Joan: Się wkręciłam, bym stację przejechała. Rachunek za ratunek wystawiłabym na Marantę, fakturę dostarczyłby Pan Marian ;)

Nie wiadomo jakie będą dalsze losy zagadki i autorki, gdyż czeka nas jeszcze ŚLEPAK!

GZorbA: Uważam, że powinno się powołać ŚLEdczą PAzylową Komisję, która spróbowałaby ustalić, czemu nikt nie powiedział marancie, że może w Turnieju opublikować 3 potężne zagadki, zamiast jednej GIGANTYCZNEJ :evil: Powinniśmy chyba mieć osobną kategorię na \"Monstra zagadkowe\" :D A serio - gratulacje dla autorki - to była super zabawa!

Jacky: A tych etapów jest ze czterdzieści. I tylko Jasia wie, co się w nich wszystkich mieści :)

Whomanista: A imię jej czterdzieści i cztery

Jednocześnie przepastne lochy opóźniły wstawienie relacji na Pazylopedię, co zaniepokoiło część z czytających SB:

kewlar: Ja się pytam, gdzie jest relacja z lochu!

XXwieczna: Trzeba czekać . Kronikarz nie wylazł :D

zolie: Ciekawe, czy już spotkał swoje alter ego? Może to jest niebezpieczne?!


Zagadka 2161 - Pulsarmen

Najpierw lewe, potem prawe, a potem oba na raz! Wiedząc, że przy nadchodzącej łamigłówce Pulsarmen'a będziemy musieli mrużyć oczy, Pazylowicze postanowili trochę potrenować. Niektórzy mieli jednak pewne obawy, co wydarzy się w przypadku przetrenowania.

kowaliska: Lubię mrużyć oczy. Tylko te zmarszczki...

Z przykrością… znaczy się z radością donosimy także, że próba sabotażu GZorbY nie przyniosła spodziewanych efektów i Pazylowicz zdążył przybyć na stronę punktualnie na godzinę 18:00. Przed najbliższą sobotą obiecujemy poprawić nasze starania ;) Nowe zadanie znakomicie opisała kowaliska na forum - Żartobliwie-podchwytliwa zagadka Pulsarmena okazała się wytchnieniem po morderczym mara(n)tonie w lochach. Przygody najemnika Dofuntesa okazały się bardzo wciągające, a mrużenie oczu rzeczywiście konieczne. Jednak to czwarta podpowiedź do zagadki okazała się być dla niektórych „murem nie do przeskoczenia”:

Pulsarmen: Pozdrawiam. Może będę w stanie pomóc z telefonu. Jestem w pracy.

Jeziu5: Biorąc pod uwagę (4) mam nadzieję, że nie jesteś architektem ;)

GZorbA: Architektem może być, ważne, żeby nie był konstruktorem budowlanym:)

Po raz kolejny to Pawello66 najszybciej dał sobie radę z zagadką, na co potrzebował jedynie półtorej godziny. Jacky zameldował się na mecie jako drugi, a zaraz po nim rozwiązanie odkryli także Jeziu5 i Joan. A teraz umieramy z ciekawości, czym zaciekawi nas ciekawa w najbliższą sobotę.

Zagadka 2162 - ciekawa

Jak to przed sobotnią zagadką, niektórych Pazylowiczów dopadły niewielkie problemy techniczne, znane też pod nazwą „praca zawodowa” albo „real

Jeziu5: Dlaczego ten czip ze szczepionki nie pozwala na zdalne rozwiązywanie zagadek? :( :(

Whomanista: bo nie ma jeszcze słupów 6G

kowaliska: Jeszcze się nie uaktywnił. Musisz ściągnąć aplikację.

Mimo tych niewielkich przeszkód wszyscy byli ciekawi, czy nowa zagadka ciekawej będzie równie ciekawa jak jej poprzednie ciekawe zagadki. No właśnie – ciekawe…

kewlar: Dziś, według forum, \"29 maja - zagadka ciekawa\". Czyli pozostałe są nieciekawe.

Część z Pazylowiczów może kojarzyć książkę „Wielka, większa i największa.” Analogicznie, autorką najnowszej łamigłówki była ciekawa, zagadka była ciekawsza, a najciekawszy był skarb, który czekał na nas na końcu zadania. Szeroki wachlarz najwyżej jakości rebusów, szyfrów i podchwytliwych zadań od Dziadka Karola był wyzwaniem dla wszystkich graczy. Niektórzy z nas pewnie nie spojrzą już tak samo na puszkę zwykłej Pepsi. Zwycięstwo tym razem należało do członków triumwiratu J, znanych też pod nową nazwą JoJaJe[1]Jeziu5, Joan i Jacky’ego. Gdy zwycięzcy cieszą się ze swoich nowo zdobytych 10 milionów dolarów, wszyscy czekamy na najnowszy rebus Pawello66.

Rebus 141 - Pawello66

Ach… Ten chłodny, rebusowy powiew na początek gorącego weekendu czerwcowego! Przed najnowszą środową premierą, rozmowy na SB na chwilę przycichły – niezbity dowód, że każdy z Pazylowiczów szykował się na nadchodzące wolne. A najnowszy rebus Pawello66 miał być znakomitym początkiem „leniuchowania”. Premiera nie obyła się też bez gościa specjalnego, gdyż na Pazylu pojawił się z dawna niewidziany Pazylozaur – gaawel. Czyżby szykowała się nam nowa łamigłówka od obecnego lidera rankingu autorów zagadek? Źródła z kręgów Ministerstwa Zagadek konsekwentnie odmawiają komentarza...

Wracając do teraźniejszości, Pawello uraczył nas rebusem. A właściwiej – REBUSEM. Albo REBUSZEM! Bo czekał na nas rebus anagramowy, rebus wspakowy, rebus metagramowy, rebus typowy, rebus homonimowy oraz rebus kołowy. Słowem ojciec wszystkich rebusów, który w momencie pisania tej relacji ma wskaźnik satysfakcji na poziomie 100%. XXwieczna najszybciej rozwikłała wszystkie poziomy łamigłówki, a za nią znalazły się wiosnaostatnia oraz lonias1. A już w tę sobotę czeka nas nowe wyzwanie od „skubanego” kewlara ;)

Zagadka 2163 - kewlar

A ty co widzisz na obrazku?

Przed nadchodzącą premierą zagadki, autor postanowił uczciwe przygotować graczy na to, co będzie ich czekać w nowej łamigłówce. Kowaliska jedynie dopełniła opisu.

kewlar: Dziś w ramach odpoczynku od lochów i detektywów tzw. typowy kewlar czyli \"oczywiste nie wchodzi\".

kowaliska: Dla jasności: Nieoczywiste też nie wchodzi.

Ukryta wiadomość w zagadce sugerowała, że kewlar ma chrapkę na pobicie rekordu maranty w kategorii „Najdłuższy czas do pierwszego rozwiązania”.

ciekawa: nie kusi Was zrobić psikusa autorowi? znaczy się rozwiązać przed czasem 8 godzin i 37 minut :twisted: tylko najpierw trzeba zacząć ;)

Whomanista: myślisz, że jak zaczniemy to będzie łatwiej? :P

Kewlar postanowił przeistoczyć się na chwilę w psychologa i na sam początek nowej zagadki zaserwował nam Pazylową wersję testu Rorschacha:

ciekawa: rower też nie pasuje ;) a 2 koła ma

maranta: Ani karuzela diabelska, ani naszyjnik (u szyi próbowałam powiesić), ani kołowacizna, ani kamienne kręgi, ani Stonehenge, ani nic :D

kowaliska: Żar na dom jelenia też nie pasi :(

Justys: Ze zdjęcia nasuwa mi się od razu \"spodkowanie\", niestety nie działa :D

Jacky: Ja już w tym widzę oczy różnych muppetów :P

maranta: Odpuściłam, ale jeszcze zajrzałam - ósemka, nieskończoność, 00 - wychodek, toaleta, wc, okulary, binokle, hulajnoga, dwa koła - 2 miliony zł, cacka z dziurkami, łamanie kołem, pierścienie, ring... boks, kołowacizna, cokół, wystawka pod płotem, zdjęcie, fotka. Dobranoc.

Pocio: maranta! U mnie jeszcze: żarna-Żarnowiec-elektrownia atomowa :)

simograj: mam dość, dalej niż \"strefa okołobiegunowa\" nie kombinuję

Pocio: Wybaczcie ale \"piersi bez sutków\" też wpisałem.

ciekawa: Ja już po 2 kieliszkach i teraz do chrupania Bake Rolls widzę 8O

Pierwszą osobą, której w ogóle udało się rozpocząć zagadkę była kowaliska, która, dzięki magicznemu działaniu kowaliskusa, od razu ustrzeliła podpowiedź numer 6. Jednocześnie Whomanista nie wiedział, że coś wie ale i tak nieświadomie sypał podpowiedziami na forum i SB. Dopiero gdy niedzielnego poranka kewlar dodał wreszcie bardziej wyczerpującą podpowiedź, większości osób udało się ruszyć dalej. Choć redaktorowi Jeziowi nie udało się dokończyć zagadki, to z relacji korespondentów wynika, że w zagadce przyszło nam się zmierzyć z ciekawymi zadaniami typu „spójrz z przymrużeniem oka”. Kewlarową logikę najszybciej (znaczy się równo po 24 godzinach i 11 minutach) zrozumiała maranta, a za nią kowaliska oraz XXwieczna. A już w środę nowy rebus kowaliski, która obiecuje, że będzie to łatwe zadanie. Ale jeżeli ten turniej nauczył nas czegokolwiek, to faktu, iż zagadki łatwe w oczach autorów, niekonieczne są takie w opinii rozwiązujących.

Rebus 142 - kowaliska

Czterech jeźdźców apokalipsy (korki, roboty drogowe, upały i (nie)konieczne zakupy) próbowało stanąć na drodze kowaliski w dzień premiery najnowszego rebusu. Na szczęście autorka nie dała się zwieść z właściwej drogi i z bezpiecznym marginesem czasu dotarła na Pazyla

kowaliska: Cześć Pazylki :) Kraków rozkopany od lewa do prawa i z powrotem. \"Z powrotem\" nawet gorzej, a ja zaraz wychodzę z pracy i pędzę do domu. Kogut by się przydał na dach, albo jakis smok ziejący, ale nie mam, więc trzymajcie kciuki żebym zdążyła z rebusem :)

W międzyczasie pozostali gracze, w oczekiwaniu na nową łamigłówkę, kontynuowali balkonowe szachrajstwa

marymargaret: To kogo dzisiaj zamknęliście na balkonie?

kowaliska: Wszystkich. Skąd piszesz? :)

marymargaret: Z balkonu oczywiście :D

ciekawa: przyjemny wiaterek na balkonie :D , w cieniu, kawka w filiżance obok i tylko rebusika brak :D


Autor niniejszej relacji ma skromną nadzieję, że jego poprzedni rerebusbus był pewną inspiracją dla kowaliski, która zaprezentowała nam nową ciekawą zagrebusadkę. I zgodnie z obietnicą była to łatwa i przyjemna łamigłówka. Na jej rozwiązanie Pawello66 potrzebował jedynie minuty! Na drugim miejscu z czasem 240 sekund uplasował się Whomanista, a stawkę zamknęła wiosnaostatnia z pięciominutowym wynikiem.

Rebus 143 - maranta

Przed najnowszym rebusem maranty Pazylowicze z niepokojem rezerwowali sobie coraz dłuższy czas na rozwiązywanie nadchodzącej łamigłówki. No bo przecież, po tak długich lochach, nowy rebus nie może być przecież krótszy? Na szczęście autorka szybko uspokoiła zaniepokojonych.

marymargaret: Czy po MEGAZAGADCE czeka nas MEGAREBUS?

maranta: dziś prosto, szczególnie dla tych co odpoczywali w megazagadce :D

Beniamin Franklin zwykł mawiać "Z wszystkich leków, najlepiej - odpoczynek i abstynencja". Choć nie wszyscy są pewni co do drugiej części, to odpoczynek na łonie natury podczas zwiedzania lochów był jak najbardziej wskazany przed rozwiązaniem nowej łamigłówki maranty. Jacky tak porządnie się zrelaksował, że zadanie zajęło mu raptem minutę. Równie wypoczęta była zolie, która znalazła rozwiązanie wśród kwiatów po 3 minutach. Trzecią wyluzowaną osobą na podium została MarlenaF. A reszta nie ma już czasu na odpoczynek, bo przecież w najbliższą środę nowy rebus od samego adixa!

Rebus 144 - adix

413 dób albo 9912 godzin – tyle czasu minęło od ostatniego rebusu autorstwa adixa. Po takim okresie każdy z Pazylowiczów był ciekaw czym zaskoczy nas twórca Pazyla. Tuż przed rozpoczęciem rozwiązywanie niektórzy z graczy musieli przybrać odpowiedni kamuflaż w pracy, lub jak radziła zolie – aktywnie odstraszać niepotrzebnych petentów.

marymargaret: Wszyscy gotowi?

Jeziu5: Jak nikt mi do Recepcji nie podejdzie... xD

zolie: Jeziu, to się schowaj i wystaw kartkę \"Zara zwracam\"

marymargaret: Wtedy nawet jak ktoś chciałby podejść, to ucieknie ;)

Łamigłówka adixa wymagała dobrych skojarzeń i pewnej wiedzy z okresu szkoły ponadgimnazjalnej (którą jednak każdy z Pazylowiczów często odświeża). Najszybciej, bo już po 11 minutach właściwe rozwiązanie odnalazł Pawello66. Dość mocno deptał mu po piętach Whomanista, który mimo ścisłej natury zagadki, odnalazł odpowiedź po niecałym kwadransie. Kolejne miejsca zajęli przedstawiciele Triumwiratu Coco Jambo czyli Joan, Jacky i Jeziu5. Wszystkie osoby, które rozgryzły rebus otrzymały wyrazy uznania od autora:

adix: Gratulacje dla kilkunastu pierwszych rebusoholików.



W tym miejscu nastąpiła dwutygodniowa przerwa w relacji Kronikarza Jezia. Dopadła go przykra, czerwcowa odmiana przypadłości zwanej realem. Na szczęście przed zakończeniem całego turnieju udało się nadrobić kronikę...

Zagadka 2165 - adix

Przed premierą pierwszej zagadki adixa od prawie dekady (niech ktoś mnie poprawi jeśli przesadziłem) napięcie na stronie rosło.

kowaliska: Nadejszla TA sobota :) O osiemnastej powinno się tu zaroić.

W międzyczasie wciąż trwał festiwal sabotaży Pazylowiczów. Ale niektórzy byli już gotowi na każdą ewentualność

kowaliska: Tego kto mi perfidnie wyłączył internety informuję, że mam mobilny. :evil:

Whomanista: ojej, czyli jednak tylko metoda balkonowa działa... kowaliska: Na balkonie jest zasięg, to juz ustaliliśmy.

Whomanista: czyli... do lochów by trzeba

Zagadka adixa okazała się być świetną łamigłówką, godną autorstwa ojca-założyciela Pazyla. Nie można powiedzieć, że nie sprawiła nikomu nadmiernych trudności, co dobrze skitował Whomanista

Whomanista: i jak idzie, ktoś jest dalej niż (1)? :)

Walka o pierwsze miejsce trwała do białego rana. Dopiero o 3:43 to Pawello66 odnalazł właściwe rozwiązanie. Kilka minut później na drugim miejscu zameldował się Simograj, a podium o 8:00 zamknęła Joan, która treściwi podsumowała całe zadanie:

Joan: Ale jednak co adixa, to adixa

Rebus 145 - maranta

Nie mieliśmy zbyt dużo czasu by nacieszyć się zagadką adixa, bo na horyzoncie było już widać nadchodzącą łamigłówkę autorstwa maranty - niczym światełko w lochowym lufciku. Do lochów nawiązuję nie bez przyczyny, bo czekała nas ponowna okazja do zagłębienia się w ich odmęty. Powrót do lochów stanął jednak przez chwilę pod znakiem zapytania, gdy Pazylowy sabotażysta pomylił się w swoim celu. Nie chce na nikogo wskazywać palcem, ale kto wspominał o lochach w relacji wyżej?

kowaliska: Ktoś kto dzisiaj w ramach podchodów partyzanckich odciął marancie internet chyba zapomniał, że maranta dziś wrzuca a nie rozwiązuje. Prosimy o przemyślane działania :)

maranta: To Jacky zrobił, coby dylematów sportowo - pazylowych nie mieć ;) No, ale już mi naprawili internet i nici z knowań podstępnych :P

Jednocześnie na wszystkie Janów i Małgorzaty na Pazylu padł blady strach, bo na SB pojawiła się Baba Jaga

Baba Jaga: Oj chłopczyku, a Ty strasznie spostrzegawczy jesteś, może do Babci Jagusi na jakieś pierniczki wpadniesz

kowaliska: Coś długo Baby nie było, remoncik chałupki się przeciągnął? :D

zolie: A czy pierniczki Babci Jagusi są takie dobre jak jej rebusik?

Baba Jaga musiała jednak poczekać na swoją kolej, gdy Pazylowicze ponownie wyruszli w kierunku podziemii. Nie spędzili tam jednak wiele czasu... Okazało się bowiem, iż fundamenty Hotelu Pazilton, znanego z zagadki 2153, są bezpośrednio połączone z lochami. (Donos do Urzędu Dozoru Technicznego jest w trakcie przygotowywania – przyp. red.) Pawello66 nie rozsiadł się w pokojach hotelowych i już po półgodzinie odnalazł rozwiązania rebusu. Po piętach deptali mu jednak Jacky i Joan, którzy odpowiednio jako drugi i trzecia zameldowali się na mecie. Nie było jednak pełnego Coco Jambo…

Zagadka 2166 - Baba Jaga

Przed ostatnią turniejową zagadką Pazylowicze postanowili przypomnieć sobie podstawy magii i czarnoksięstwa.

Baba Jaga: (Bób) do miksturki na wrastające paznokcie byłby jak znalazł :D

Baba Jaga: Hokus-pokus :twisted:

Whomanista: abrakadabra to czary i magia :D

Zdania Pazylowiczów na temat najnowszego zadania było różne, choć optymistyczne:

Whomanista: i jak tam idzie? :)

ciekawa: strasznie ;)

Whomanista: i śmiszno i straszno :D

kowaliska: Teksty przednie :D

zolie: Padam ze śmiechu :D

Wydostać się z objęć Baby Jagi nie było łatwo, o czym świadczy poziom trudności zagadki -> 5.0 Wzorując się jednak na Jasiu i Małgosi, pierwsi z chatki z piernika uciekli Jacuś i Joasia. Źródła braci Grimm nic nie mówiła o trzecim z rodzeństwa, ale w Pazylowej rzeczywistości to Marlencia zgarnęła brązowy medal. Działania Baby Jagi wyciągnęły na światło dzienne także inne „sławy z krypty”:

Profesor Anatol: Dzień dobry!

Profesor Anatol: Obawiam się moja droga, że Baba Jaga Ci nie odpowie. Jacky ją dopadł. I chyba lepiej żeby tak pozostało. W pewnych kręgach jestem postrzegany jako znawca czarownic, więc zaufajcie mi, że chyba tak będzie lepiej. A jakie to są te \"pewne kręgi\", to już zupełnie inna historia...

Profesor Anatol: Oczywiście Joan, bez Ciebie, BJ nadal przebierała by nogami w naszym uniwersum. Bardzo dzielnie stawiłaś jej czoła, a wrota ostatecznie zamknęła MarlenaF.

Nie ustają także dywagacje nad tożsamością Baby Jagi. Detektyw Pazyliński jest już na tropie, a jak dobrze wiemy to nie żaden leń - więc pewnie w końcu odkryje kim była ta straszna czarownica.

Rebus 146 - kowaliska

Ze smutkiem muszę napisać, że wszystko co dobre jednak kiedyś się kończy. I tak więc po 9 rebusach, 13 zagadkach i 2 zagrebusadkach doszliśmy się do ostatecznego wyzwania – rebusa kowaliski. Emocje towarzyszące temu zadania były bardzo wysokie. Do ostatniej chwili nie było wiadomo kto zostanie zwycięzcą turnieju, ani też kto w ogóle stanie na podium. A i hasło ostatniej łamigłówki doskonale wpisywało się w tę sytuację.

kowaliska: Za pół godziny ostatnie zadanie turniejowe. Paluszki rozgrzane?

Jeziu5: Taaaak! Wyrwałem się z pracy o przyzwoitej godzinie :D Przynajmniej jestem na ostatnim zadaniu :)

Koniec końców to Pawello66 okazał się najszybszy w ostatnim zadaniu. Potrzebował jedynie trzech minut na rozwikłanie rebusu. Kolejne trzy miejsca to triumfalny powrót triumwiratu JaJoJe /Coco Jambo. Premierze zagadki towarzyszyły także sentymentalne wpisy:

kowaliska: Pawello, brawo :D:D:D

GZorbA: wielkie brawa!!!

Jacky: Pawello - gratulacje :)

Jeziu5: Gratulacje dla zwycięzców! :D aż się lekko kręci łezka w oku, że to już koniec turnieju

maranta: Super rebus, gratulacje dla zwycięzców. Burza mnie odgoniła do wyłączania kompa i zamykania okien :(

A już 7 lipca oficjalne ogłoszenie wyników!